Artykuły biurowe

Zamówienia na artykuły biurowe w naszej firmie składane były co miesiąc. Nie było trudnym zadaniem przewidzieć w jaki sposób będzie funkcjonować firma przez kolejne 30 dni- kontrakty były zapewnione, ruch klientów umiarkowany i stały- w miarę stabilne były więc warunki naszej pracy.

Odkąd wybrano nowy zarząd zaszła ogromna zmiana związana z budżetowaniem firmy- każda jednostka organizacyjna miała ustalić i opisać zamówienia na owe artykuły biurowe na najbliższy rok! I miała to wykonać do końca tygodnia. To dopiero zadanie- bo przecież nikt nie jest w stanie przewidzieć ile zużyje cienkopisów, zszywek czy spinaczy. Zadanie chyba nas przerastało. Nasza najstarsza księgowa postanowiła chwycić byka za roki i zabrała się do wypełniania druków zamówienia. Zaczęła od artykułów biurowych najrzadziej używanych przez nas, wypytywała o przydatność poszczególnych rzeczy, goniła z linijką po całym biurze i zażyczyła sobie dodatkowej kawy- a nigdy nie pije dwóch. Najwięcej czasu zajęło jej wydedukowanie tego , które artykuły biurowe można sklasyfikować jako te, pierwsze potrzeby- oczywiście pomijając tony papieru do ksero i drukarki. Wiedzieliśmy, że jej praca nie pójdzie na marne, wsparta analizami miesięcznym z poprzedniego roku, naszymi radami i dobrym humorem wykonała zadanie najlepiej w całej firmie.

Tylko nasz dział przygotował tak kompetentne zamówienie roczne na artykuły biurowe- zakładał nie tylko bieżące potrzeby ale także ewentualne zmiany jakie mogłyby mieć miejsce w najbliższym czasie.

Leave a Reply